VI Małopolski Piknik Lotniczy

Tegoroczny Piknik Lotniczy stał pod znakiem deszczu, burzy, mgły, jednak nie zniechęciły pilotów do uczestnictwa w tej imprezie na krakowskich Czyżykach. Niesprzyjająca pogoda zakłóciła nieco przebieg pierwszego dnia pokazów. Niska podstawa chmur i deszcz sprawiły, że pokazy rozpoczęły się z trzygodzinnym opóźnieniem. Warunki takie panowały nad niemal całą Polską, co spowodowało, że wiele zapowiedzianych samolotów dotarło na piknik znacznie później lub nie dotarło wcale. Organizatorzy pikniku, który odbył się jak co roku w Muzeum Lotnictwa Polskiego, zadbali by nie zabrakło wrażeń - na krakowskim niebie pojawiło się kilkanaście samolotów i śmigłowców z różnych lotniczych epok.

Między innymi tegoroczną atrakcją był Jurgi Kairys, litewski as przestworzy, który na swym wymalowanym w trupie czaszki samolocie Su-31 wykonał mrożący krew w żyłach pokaz akrobacji lotniczej. Zaskoczeniem dla widowni był podniebny taniec jaki wykonał w „parze” z Antonowem AN-2. Na krakowskim niebie, jak tylko aura pozwoliła prezentowały się także duże i małe samoloty pasażerskie, wojskowe, szybowiec, śmigłowce i motolotnie. Szczególnym elementem tegorocznego Pikniku był pokaz NATO Live, związany z zorganizowaną przez Muzeum wystawą z okazji 60-lecia Sojuszu Północnoatlantyckiego i 10-lecia polskiego członkostwa w NATO w ramach projektu Między Wschodem a Zachodem... – wystawa statków powietrznych Sojuszu Północnoatlantyckiego – NATO 1949 - 2009. Fatalna pogoda sprawiła, że doleciały tylko trzy z kilkunastu zaproszonych samolotów. Publiczności szczególnie przypadła do gustu Catalina, wsławiona walkami z niemieckimi i japońskimi okrętami podwodnymi podczas II wojny światowej. W czasie dwudniowej imprezy nie zabrakło także atrakcji naziemnych. Grupy rekonstrukcji historycznej zaprezentowały prawdziwą gratkę dla miłośników historii II wojny światowej – trzy inscenizacje walk II wojny światowej, z wykorzystaniem autentycznego umundurowania, broni i pojazdów z tego okresu: lądowanie Aliantów w Normandii w 1944 roku, potyczka nad Łabą w 1945r  i pod Częstochową w czasie Wojny Obronnej we wrześniu 1939 roku.

Pech jednak nie opuszczał organizatorów pikniku. W chwilę po zakończeniu Małopolskiego Pikniku Lotniczego w Krakowie doszło do tragicznego wypadku. Tragedia miała miejsce około godziny 18 - startująca  z pasa w Czyżynach awionetka Cessna 172 z czterema osobami na pokładzie wkrótce po starcie rozbiła się w parku, pół kilometra od lotniska. Zginął pilot, trzy osoby ranne trafiły do szpitala. Maszyna o numerach SP-ZAP należała do Aeroklubu Warszawskiego. Jej pilot wykazał się dużą odpowiedzialnością wykonując manewr taki, by jak najmniej osób ucierpiało w wyniku wypadku, w efekcie którego poniósł śmierć. 29 czerwca w szpitalu zmarł pasażer, który w skutek pożaru miał poparzone 80% ciała. W szpitalu pozostaje jeszcze jedna ofiara katastrofy, zaś brat pilota na własna prośbę w stanie dobrym został wypisany. Przyczyny katastrofy ustali Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Natomiast w prasie i wśród specjalistów rozgorzała dyskusja, czy organizowanie pokazów lotniczych w środku miasta nie jest zbyt niebezpieczne. Być może następny piknik lotniczy odbędzie się już w innym miejscu.

 
    Aktualności
    Stowarzyszenie
    Statut
    Działalność
    Schrony
    Imprezy
    Media o nas
    Byliśmy...
    Partnerzy
    Sponsorzy
    Forum
    Linki
    Kontakt
 

Copyright © 2008 Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin"
Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved