Wyprawa na Dolny Śląsk

W czwartek 14 czerwca 2012 roku, z Krakowa i Wrocławia wyruszyła wyprawa członków MSMH Rawelin na Dolny Śląsk. Plany mieliśmy bogate - Twierdza Nysa, Kłodzko, Srebrna Góra, podziemia Kamiennej Góry, czechosłowackie umocnienia w rejonie Nachodu oraz jeszcze parę innych militarnych i historycznych atrakcji. Niestety nie udało się zrealizować wszystkich planów, ale zobaczyliśmy naprawdę wiele ciekawych miejsc. Dzień pierwszy: Kamienna Góra - projekt Arado, Wałbrzych - mauzoleum, Jedlina Zdrój - dworzec kolejowy, Wambierzyce - skansen. Dzień drugi: umocnienia czechosłowackie: min. twierdza Dobrosov, twierdza Hanicka. Dzień trzeci: Srebrna Góra oraz niemieckie umocnienia w Otmuchowie.

Pierwszy punkt naszego wyjazdu - Kamienna Góra. Niewielkie miasteczko z dużym i dotąd słabo wykorzystywanym potencjałem turystycznym. Miejscowość ma doskonałe położenie geograficzne: blisko do Jeleniej Góry, zamku w Książu, zaledwie 20 minut drogi od Karpacza. Kamienna Góra kryje wiele tajemnic, jedną z nich są podziemne kompleksy wybudowane podczas II wojny światowej. Do dnia dzisiejszego zostało odkrytych 10 podziemnych obiektów mieszczących się w różnych częściach miasta. Naszym celem była niedawno otwarta podziemna trasa turystyczna w kompleksie sztolni, które najprawdopodobniej miały służyć jako schrony przeciwlotnicze. "Projekt Arado - zaginione laboratorium Hitlera" jest jak sami gospodarze twierdzą najnowocześniejszym podziemnym kompleksem w Polsce. Na turystów czekają tu: nowatorska iluminacja świetlna, efekty audio i przewodnik, który wciela się w rolę agenta polskiego wywiadu i prowadzi grupę by zdobyć niemieckie tajemnice. Trasa, eksponaty, makiety i sposób oprowadzania bardzo ciekawy. Tego miejsca nie polecimy zwolennikom rekonstrukcji idealnie odtwarzającej wygląd historyczny, ale na pewno można tam fajnie spędzić czas (np. jako weekendowy wypad z rodzinną) i przy okazji "liznąć" trochę wiedzy o historii Kamiennej Góry i okolic w okresie II wojny światowej. Podsumowując bardzo nam się podobało.

Po lekko "disneyland-owej" trasie w Kamiennej Górze, zwiedziliśmy znacznie cięższy gatunkowo obiekt - mauzoleum (Schlesier Ehrenmal) wzniesione w latach 1936/38 w Wałbrzychu. Zaprojektowane przez jednego z czołowych architektów III Rzeszy - Roberta Tischlera, jako pomnik „Dumy, chwały i siły” ku upamiętnieniu 23 zabitych pionierów ruchu narodowosocjalistycznego na Śląsku, oraz 177 tys. Ślązaków poległych w I wojnie światowej.

Mauzoleum składa się z czworobocznego budynku, z wewnętrznym, arkadowym dziedzińcem i jest otoczone wałem w kształcie podkowy, wzniesione na wzór budowli starożytnego Sumeru, Asyrii i Babilonu. Wewnętrzny dziedziniec, niegdyś brukowany, dziś porośnięty trawą otoczony jest kolumnami. Zadaszone kolumny tworzą korytarze, coś na kształt kościelnych naw. Na jednej ze ścian widniała kiedyś pamiątkowa tablica, pod którą składano wieńce. Na środku dziedzińca stała wysoka kolumna, podtrzymywana przez cztery lwy. U jej szczytu trzech młodzieńców podtrzymywało ogromną misę z brązu, na której płonąć miał wieczny ogień. Na sufitach naw odnaleźć można pozostałości po mozaikach, choć cała budowla zaskakuje ubóstwem ornamentów. Od zewnętrznych ścian budowli odchodziły, w kierunkach wschodnim i zachodnim,  dwa ramiona, tworzone przez mur ponad metrowej wysokości. Zwieńczone były niewysokimi, masywnymi cokołami z  tzw. orłami pułkowymi. Północna ściana budowli wieńczy w sobie kilka większych lub mniejszych pomieszczeń, których przeznaczenie pozostaje nieznane. Kilkadziesiąt metrów dalej, poniżej poziomu drogi, z leśnego zbocza wyrasta mały amfiteatr, który został zbudowany na wzór antyczny. Mauzoleum należało do najokazalszych monumentów tego typu w Niemczech i było pomnikiem, przy którym organizowano masowe imprezy patriotyczne.

Końcówka pierwszego dnia była już mniej bunkrowa. Zaglądnęliśmy na chwilę na zamek Książ, na stacji kolejowej w Jedlinie (strasznie zdewastowanej) oglądnęliśmy piękne znaczniki ułożenia kabli, oraz osprzęt Deutsche Reich Post funkcjonujący do dzisiaj. Na koniec zwiedziliśmy skansen w Wambierzycach, gdzie można zobaczyć imponujący zbiór zabytkowych maszyn, narzędzi i przedmiotów codziennego użytku.

Drugi dzień w całości poświęciliśmy fortyfikacjom czechosłowackim. Czechosłowackie umocnienia wybudowano w latach 1935–1938. Miały na celu zabezpieczenie granicy Czechosłowacji przed agresją III Rzeszy. Łącznie do końca 1939 planowano wybudować ponad 16 tysięcy schronów. Z tej liczby powstało ponad 10 tysięcy schronów, w tym około 250 schronów ciężkich. Niestety budowę czechosłowackich fortyfikacji przerwano 23 września 1938 roku w związku z naciskami rządów Francji i Anglii oraz przyjęciem przez prezydenta Beneša ultimatum układu monachijskiego. Do tego czasu ukończono jedynie pięć grup warownych, natomiast kolejne cztery pozostawały w stanie do wykończenia. Jedna z tych grup warownych zlokalizowana jest właśnie w pobliżu Náchodu - Dělostřelecká tvrz Dobrošov. Budowę twierdzy rozpoczęto 13 września 1937. Ukończona została budowa trzech obiektów: N-S 72 Můstek, N-S 73 Jeřáb i N-S 75 Zelený.

Zwiedziliśmy trasę turystyczna obejmującą N-S 75 Zelený, N-S 72 Můstek i łączące je podziemia oraz oglądnęliśmy z zewnątrz N-S 73 Jeřáb. Schron piechoty N-S 73 „Jerab” jest również połączony podziemnym korytarzem z „Zelený”, jednak do zwiedzania udostępniony jest dla turystów w czasie świąt państwowych.

Następnie odwiedziliśmy obiekty położone bliżej Náchodu: N-S 81 „Lom” i N-S 82 „Březinka”. Obiekty udostępnione są do zwiedzania. W "Lom-ie" znajduje się bardzo ciekawa wystawa broni, mundurów i wyposażenia, można również obejrzeć film jak powstawały czeskie umocnienia. Schron "Březinka" jest to w pełni wyposażony i uzbrojony obiekt, zwiedzanie z przewodnikiem zajmuje od 45 do 60 minut. Do najcenniejszych eksponatów należy jedyna w swoim rodzaju, w pełni działająca filtrownia z 1938 roku, prawdopodobnie jedyna taka zachowana centrala telefoniczna i oryginalna maszynka do gotowania. 2 maja 2003 w lewym pomieszczeniu strzelniczym umieszczono oryginalne przeciwpancerne działo forteczne  kalibru 47 mm, które zgodnie z numerem seryjnym (173) w 1938 roku zostało zainstalowane na N-S 82 "Březinka". W czasie okupacji wywiezione przez Niemców do Norwegii po kilkudziesięciu latach znowu wróciło na swoje miejsce.

Samodzielny tradytor międzypola N-S 82 „Březinka” został wybetonowany między w październiku 1937 roku. Koszt budowy i wyposażenia schronu był szacowany na około 5 milionów koron czechosłowackich. Schron był wyposażony w jedną armatę przeciwpancerną, sześć ciężkich karabinów maszynowych i pięć lekkich karabinów maszynowych. Załoge stanowiło 32 żołnierzy. Podczas II wojny światowej został mocno zniszczony, a strzelnice i kopuły wyrwane. Od 1989 roku członkowie Klubu Historii Wojennej "Náchod" rozpoczęli krok po kroku rekonstrukcję schronu by przywrócić mu jego pierwotny wygląd - obiekt stał się jednym z najlepszych muzeum w swoim rodzaju.

Kolejnym celem naszej wyprawy była Dělostřelecká tvrz Hanička, która jest jedną z pięciu dokończonych grup warownych. Jej budowę rozpoczęto we wrześniu 1936 i ukończono w czerwcu 1938 roku. W jej skład wchodziło sześć schronów bojowych połączonych podziemnymi korytarzami:  R-S 79A "U Silnice" - obiekt wejściowy, R-S 76 "Lom", R-S 77 " Pozorovatelna", R-S 80 "Potůček" - schrony piechoty, R-S 78 "Na Pasece" - schron artyleryjski, który miał być wyposażony w obrotową wieżę artyleryjską uzbrojoną w 2 haubice 100 mm i R-S 79 "Na Mýtině" - obiekt artyleryjski, który docelowo miał być wyposażony w 3 haubice 100mm. W latach 1975-1993 kompleks był przebudowywany na nowoczesny schron przeciwatomowy. W roku 1993 projekt przerwano z powodów finansowych, a obiekt udostępniono do zwiedzania.

Niestety spóźniliśmy się kilkanaście minut, podziemna trasa otwarta jest tylko do godziny 15. Z racji, że nie udało się nam zobaczyć wnętrza Twierdzy Hanička to trochę czasu poświęciliśmy na to co na powierzchni, ale i tak byliśmy pod dużym wrażeniem. Spenetrowaliśmy także kilka obiektów sąsiednich: komora kablowa, dwa duże schrony dostępne "na dziko", piękne umocnienia polowe i dwa zagospodarowane obiekty niedostępne dla zwiedzających.

Większą część trzeciego i niestety ostatniego dnia naszej wyprawy spędziliśmy w Srebrnej Górze. Twierdza Srebrna Góra /Festung Silberberg/ powstała w latach 1765-1777 z rozkazu Fryderyka II Wielkiego. Fortyfikacje projektował generał inżynier Ludwig Wilhelm von Regeler pod ścisłym nadzorem pruskiego króla. Nowa potężna górska twierdza mała za zadanie wypełnić lukę w obronie podbitego Śląska pomiędzy fortecami w Świdnicy i Kłodzku. Koszt budowy w roku 1779 wyniósł 4,5 miliona talarów. Podczas mobilizacji twierdzę mogło obsadzić 5000 żołnierzy wyposażonych w 264 działa. Blokujące Przełęcz Srebrną fortyfikacje zostają wykute z skale gnejsowej na wzgórzach o wysokości 686 - 740 m n.p.m. Jako pierwszy zostaje wzniesiony Donjon. Cztery skazamatowane wieże połączone kurtynami, o wysokości 30 m, licząc od dna fosy. Donjon został osłonięty obwodem obronnym, w którego skład wchodzą: Bastion Dolny, Górny, Miejski, Nowowiejski oraz Rewelin, Kawalier i Kleszcz. W podwalniach mieściły się: piekarnia, browar, prochownie, stajnie, szpital i studnie - tworząc samowystarczalny organizm przygotowany na kilkumiesięczne oblężenie. Na wschód od Donjonu posadowiono samodzielny fort Wysoka Skała /Hohenstein/ broniony przez: 14 dział, 6 oficerów, 150 żołnierzy. Zachodniej flanki bronił Fort Rogowy /Hornwerk/  połączony esplandą z Donjonem - 17 dział, 7 oficerów, 205 żołnierzy. Fort Ostróg  bronił południową stronę Przełęczy Srebrnej - 7 dział, 8 oficerów, 350 żołnierzy. Górujące nad Donjonem wzgórza wymusiły wzniesienie dodatkowych wysuniętych umocnień połączonych kutą w skale fosą. Powstały potężne umocnienia: na Chochole Wielkim - Bateria Kazamatowa i Fort Skrzydłowy, pośredni fort na Chochole Małym /Kleine Strohhaube/ z  Bramą Polną, Bateria Tarasowa oraz Flesz. Fortyfikacje Srebrnogórskie wystawione zostają na próbę w roku 1807, kiedy wojska francuskie pala miasto i szturmują twierdze od strony frontu Chochola Wielkiego. Szturm zostaje odparty, a pokój w Tylży kończy działania wojenne. Twierdza Srebrna Góra pozostaje niezdobyta i przechodzi do historii jako Niezwyciężona Twierdza - Śląski Gibraltar.

Po "zaliczeniu" trasy turystycznej  Forcie Donjon, postanowiliśmy zwiedzić inne, ciężko dostępne i zarośnięte gęstą roślinnością pozostałe elementy Twierdzy. Po długim marszu, przedzierając się brzegiem fosy dotarliśmy do pozostałości Fortu Rogowego, Chochoła Małego oraz Baterii Tarasowej i Kazamatowej. Warto poświęcić trochę czasu na zwiedzenie tych ruin, zanim przyroda całkowicie je pochłonie.

Już w drodze powrotnej do domu zrealizowaliśmy ostatni punkt naszego wyjazdu - niemieckie umocnienia w Otmuchowie. Dwa schrony bojowe i jeden bierny znajdują się w pobliżu zapory na Jeziorze Otmuchowskim w niewielkim lesie. Niestety schrony bojowe zalane są wodą, jeden z nich ma bardzo ciekawe maskowanie. Schron bierny, maskowany cegłami jest dostępny do zwiedzania. Wewnątrz obiektów na ścianach zachowane są w bardzo dobrym stanie napisy eksploatacyjne z epoki. I tu kończy się nasza przygoda z Dolnym Śląskiem, mamy nadzieje, że nie na długo...

 
    Aktualności
    Stowarzyszenie
    Statut
    Działalność
    Schrony
    Imprezy
    Media o nas
    Byliśmy...
    Partnerzy
    Sponsorzy
    Forum
    Linki
    Kontakt
 

 

 

 

Copyright © 2008 Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin"
Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved