Anlage Süd – schrony kolejowe Stępina – Cieszyna i Strzyżów

To była jedna z najbardziej kameralnych rawelinowych wypraw - dwuosobowa. Udała się w połowie, z dwóch kolejowych schronów – Stępinie i Srzyżowie, zobaczyliśmy tylko ten pierwszy. Obydwa obiekty, razem z całą infrastrukturą (drogi, bocznice kolejowe, linie energetyczne) powstały w 1940 roku. Rok później wizytował je Hitler i Mussolini. Choć nie zdołano ich ukończyć, prawie 400 metrów betonu (schron naziemny) w Stępinie i prawie półkilometrowy tunel przebijający górę w Strzyżowie robią ogromne wrażenie.  

Budowa schronów objęta była klauzulą tajności,  zaangażowano znaczne siły i środki. Projektowanie i wykonanie spoczywało na największej niemieckiej organizacji budowlanej - Organizacji Todta, przy budowie pracowały także firmy: "Hoch - und Triefbau", "Askania", młodzieżowa organizacja budowlana "Baudienst", jak również więźniowie z obozów w Szebniach i Frysztaku. Dla zamaskowania rzeczywistego przeznaczenia zarejestrowano inwestycję jako budowa jednego z zakładów dla berlińskiej firmy chemicznej "Askania - Werke". W Strzyżowie do budowy schronu kolejowego wykorzystano istniejący tunel. Miał on dobre powiązania komunikacyjne wymagające niewielkich uzupełnień, co oznaczało duże oszczędności w kosztach i czasie realizacji zamierzenia. Zespół schronowy w Stępinie - Cieszynie składał się ze schronu kolejowego, kompleksu schronów zaplecza technicznego, jak też ufortyfikowanej linii obrony. Schron kolejowy posiada tylko jeden wjazd, jego długość wynosi 382 metry, szerokość 14 metrów. W płycie fundamentowej wyprofilowano zagłębienie szerokości 3 metrów i głębokości 1 metra, w którym znajdował się tor kolejowy. Po obu stronach toru znajdowały się perony. Równolegle do peronu po prawej stronie znajduje się ciąg pomieszczeń schronowych dla obsługi zamykanych pancernymi drzwiami. Ciąg ten posiada wyjścia na zewnątrz schronu. Schron kolejowy połączony jest poterną z zespołem schronów zaplecza technicznego. Kryły one zespół urządzeń zapewniających zasilanie, ogrzewanie i wentylację schronu kolejowego. Zespół ten tworzyły dwa  żelbetowe schrony z przyległym zamkniętym zbiornikiem na wodę o cieńszych ścianach. Zespołu schronowego w Stępinie zabezpieczała ufortyfikowana strefa ochronna. Składała się ona z dwóch schronów biernych, trzech schronów bojowych do ognia czołowego i betonowej wartowni.

Wejście do schronu naziemnego kosztuje jedyne 10 zł (obiekt jest oświetlony i przystosowany do zwiedzania). W środku można obejrzeć zbiory militariów i pojazdów z różnych lat (głównie 50-tych). Część zapewne została zakupiona z demobilu. Pod ścianą, w… gumiaku znaleźliśmy zapomniany bagnet. Aż dziwne, że nikt nie wpadł na pomysł, żeby pokazać go na wystawie. Kolejowy tunel zakręca, tak, że stojąc blisko wejścia, można mieć złudzenie, że nie ma końca. Między peronami, w jednym miejscu odsłonięto fragment torów. Niestety fotografowanie nie zostało wliczone w cenę biletu. Jak się potem okazało, w schronie obowiązuje… absolutny zakaz robienia zdjęć, dotykania eksponatów i wchodzenia do pojazdów, do którego chyba raczej nikt się nie stosuje. My też byliśmy nieprzepisowi – nie dość, że uwieczniliśmy każdy szczegół schronu, to jeszcze próbowaliśmy zrobić fotkę przez rozkręcony peryskop od czołgu i weszliśmy chyba wszędzie, gdzie tylko się dało. Po ponadgodzinnym zwiedzaniu tunelu i biegnących wzdłuż korytarzy z pancernymi drzwiami, pan z obsługi, na widok aparatu postanowił nas upomnieć, pokazując tabliczkę „zakaz fotografowania” powieszoną na drzwiach schronu. Doszliśmy do wniosku, że to też eksponat (z minionej epoki) i zrobiliśmy jej zdjęcie na pamiątkę. 

Niestety nie było nam dane przekonać się, jak wyglądał miejscowy „skrót” pod Żarnowską Górą, czyli schron kolejowy w Strzyżowie - na końcu ulicy – jakżeby inaczej - Tunelowej. Drzwi zastaliśmy zamknięte na głucho. Była co prawda zachęcająca informacja z numerem telefonu klucznika, ale nie skorzystaliśmy. Przy wejściu ktoś zdewastował tablicę informacyjną powieszoną z inicjatywy „Odkrywcy”. Zostały tylko nieczytelne odłamki plastiku. W środku kompletna ciemność… Miejsce, które mogłoby być atrakcją turystyczną tej niedużej miejscowości wyglądało na  zupełnie opuszczone i zaniedbane.

 
    Aktualności
    Stowarzyszenie
    Statut
    Działalność
    Schrony
    Imprezy
    Media o nas
    Byliśmy...
    Partnerzy
    Sponsorzy
    Forum
    Linki
    Kontakt
 

Copyright © 2008 Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin"
Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved